Сторінка:Ленкевич І. Книжиця для господарства (1788).pdf/104

Матеріал з Вікіджерел
Перейти до навігації Перейти до пошуку
Ця сторінка вичитана

złoie radno na spid pokłaſty, a druhymy okryty na wśi ſtorony, tak witer z morozom neprowiie, i cybula bude ciła.

O KOROŁYKACH.

Hażdy Gospodar nadobno szczob derżaw w swoiey chati Korołykow kilka par, tak maw by miaso na obychódku, a skurku kupci płatyły by. J żywyi Korołyki płatyły by na torhach, Pokarm onych ne duże kosztuiet, litom trawu, łopuch, kapuſtu i szczo nebud z horoda iſti budut, na oseń i zumu z kapuſty kaczanynamy i sinom wykormlatſia. Paszni treba im dawaty szchob sytszyi buły. Treba tolko uważaty szchob samci ryzaty, albo prodawaty nezoſtawlawszy, doosmerha samyć, iak odnoho samcia, bo iak samciw mnoho, to kusaiutśia, i mołodyi korołyki psuiut.